niedziela, 30 listopada 2014

Mączliwie męczący dzień xD

Aaaaaaarrrghhh... Mój mączliwie męczący dzień właśnie się kończy... I to świetnie! No cóż, właściwie powinnam być zadowolona - brat w doskonałej formie zarówno umysłowej jak i fizycznej (gotów do dokuczania starszej siostrze), prace domowe z dodatkowego ang. odrobione, wiersz na konkurs nauczony, prace na dA przesłane... Uff... Puff... Za dużo zadań jak na jednego, dwonastoletniego zioma, lub raczej ziomalkę! Ale, trzeba być optymistą! Zrobiłam dziś wiele dobrego! Na przykład :
- Zrobiłam jesienny świecznik dla mamy na Boże Narodzenie (Cicho - Sza!)
- Mnóóóstwo prac plastycznych
- Wpis na bloga :)
- Pracę dodatkową na Linguaton
- Umyłam włosiska
- Porozciągałam mięśnie z własnej inicjatywy 0.o
- Wyjadłam połowę kremu czekoladowego (Mniam!)
A teraz, na zakończenie tego eseju - Wszystkiego dobrego w rozpoczynającym się tygodniu ludziki!
Ps.: Teraz już na zawsze taka buźka - " :) " będzie mi się kojarzyła z Kosmicznym Benkiem (Lego Movie zapanowało nad moim życiem! ;__;)

sobota, 29 listopada 2014

Czyhacz w Minecraft na PS4 + Tosia Magdalena Stefan

Czyhacz w Mc na PS4?!! WTF?!
Dobra, dobra - zacnijmy od początku... Postanowiłam oberzeć odcinek Rezi'ego pod h(jak wkrótce się miało okazać) haniebnym tytułem, który brzmiał: "Czyhacz w Minecraft na PS4?!". Od samego początku Remek mówił, że jest sceptycznie nastawiony do całego pomysłu wydawania Mc na Ps4 (i tu się akurat z im zgodzę), ale dopiero potem zaczęło się piekło! Otóż, najwyrażniej ktoś tu miał niepowiem MEGA obsesję na spontaniczne spolszczanie angielskich nazw. Zaczęło się niewinnie (Szkielet został Kościotrupem) ale co prawda pierwsze koty za płoty! Nie warto zrażać się nieudanymi i za mało przygłupimi polskimi nazwami -trza próbować dlaej! No cóż eksperci od poprawnej polszcyzny ustanowili jednogłośnie że ikona Minecrafta - Creeper, od tej pory Creeperem już się zwała nie bnędzie. Teraz to już po porstu... CZYHACZ. Nie potrzebowałamkomentarzów youtubera żeby popłakać się ze śmiechu. No co jak co, ale ale tego Creepcia to już mogli sobie oszczędzić! A pod spodem filmik, żebyście przeżyli podobny szok do mojego...


Ok, a teraz ochłońmy nieco i przenieśmy się do milszych, mniej kontrowersyjnych spraw. Otóż - jak już w poprzednim poście mówiłam w rodzinie Marczaków oraz Koziejów pojawiła się nowa istotka! Kto wie któż to taki? Ja! Dobrze Zuziu - powiedz ludziom, któż to taki...? Tosia! Tosia!
A i owszem oto jedyna w swoim rodzaju... GĘŚ. Nie tego się spodziewaliście, prawda? Ale nie martwcie się - taka Tosia jest jedyna w swoim rodzaju wprost  niepowtarzalna - słodka i urocza jak prawdziwa gąska, ale przy tym ma w sobie coś takiego, że nie zamieniłabym ją na żadną inną gęś! Ma ona umaszczenie "siodłate" (dla tych co nie wiedzą to taka kremowo/kakaowa) pomarańczowe stópki i pomarańczowo - czarny dzióbek! Jak będę miała czas to zrobię jej parę fotek i wstawię na bloga a na razie -Ciao!

Oto miły gość i szaleniec - psychopata w jednym! Poznajcie Złego/Dobrego glinę!

Tak - i tu mnie macie - już dłużej nie mogę ukrywać... Jestem fanką Lego Movie (Lego Przygody)! Co, nie zaskoczeni? No cóż... Widocznie zbyt wiele informacji przepływało w moich postach... Aha, za pamięci - nie gniewajcie się jeśli czasem nie będę pisała nawet przez 3 czy 4 dni. Po prostu wychodzi na to, że mam za mało czasu... W dodatku w mojej rodzinie pojawił się ostatnio ktoś wyjątkowy (nie, nie chodzi o dziecko ;)) Ale troszeczkę zbaczam z kursu...
Tak więc, Panie i Panowie - mam zaszczyt przedstawić wam... Złego Glinę! C-co? Aha, no tak, sorka - Dobrego Glinę także. No - dodam tylko od siebie że pod względem charakteru ten facet jest WIELCE zróżnicowany (tak, nie ma to jak rozdwojenie osobowości xD), co czyni go niesamowitym i - można powiedzieć że wprost jest ikoną Lego Movie (No, może oprócz Emmeta, Lucy, Vitruwiusza i Lorda Biznesa...). Obejrzałam LM po raz pierwszy i od razu zaliczyłam Glinka do ulubionych;)
Pozdrowienia od dwóch szalonych przyjaciół!



czwartek, 20 listopada 2014

Kloc by to trafił...

No cóż, w nocy bolał mnie brzuch i nie mogłam zasnąć. Rano tak samo (z tym zaśnięciem to o poranku akurat dobrze :/). Potem w szkole tak samo. Najpierw na ang. brzuch, a potem na polskim głowa, niestety przy hałasie boląca mnie bardziej. I to dźwięczenie w uszach :(. No po prostu nie dało się wytrzymać. Nawet swojego opowiadania nie mogłam pisać, ani lekcji odrobić bo po czytaniu bardziej chciało mi się... No wiecie czego... Więc wychowawczyni zadzwoniła do mojej mamy, która akurat była w sklepie. Zawiozła mnie do domu, i teraz już tu siedzę. Ale choroba ma też kilka dobrych stron. Na przykład:
- Zjedzenie jabłka, którego wcześniej nigdy nie miało się czasu zjeść, ani w szkole, ani w domu,
- Trzykrotne odsłuchanie i zaśpiewanie "Everything is Awesome",
- Obejrzenie angielskiego oryginału "Lego Movie" po czym przekonanie się, że w polskiej wersji językowej bohaterowie mieli bardziej pasujące do nich głosy,
- Dokończenie wielu niedokończonych rysunków w tym: Złego Gliny, Trzygłowej Hydry, Cerbera, Całej kompanii ulubionych bohaterów z "Lego Movie", jednorożca oraz kilku magicznych wilków.
Ok, ale mam jeszcze chalennge: Napiszcie w komentarzach cały tekst piosenki "Everything is Awesome". zaczynamy od słów: "Everything is awesome! Everything is cool when you're party of team! Everything is awesome, when you're living our dream!"
Świetna piosenka, co nie <3 ? Czekam na was, dajcie znać o sobie całej klockości!

wtorek, 18 listopada 2014

Nowa postać na stronie "Ulubione postacie z filmów Animowanych"!

To geniusz w dziedzinie robotyki, w dodatku mądry, błyskotliwy i zabawny... Dodam więcęj- film o nim powstał na bazie komiksów Marvela o tym samym tytule (Jak to zobaczyłam to pomyślałam - To jest to! Po prostu muszę na to pójść!) Już wiecie  o kim mowa? Tak! To Hiro Hamada i jego słodki robot Baymax! Są wspaniali! Zawsze wiedzą co i kiedy powiedzieć, te moje mądrale kochane. No nic po prostu marzyć i czekać aż film wejdzie do polskich kin. A wtedy obiecuję wam - na pewno zdam wam z niego relację (Spokojnie fabuły nie będę zdradzała). Ze wstępnego zwiastunu możemy wywnioskować jedynie że brat Hiro Hamady zniknął/ zaginął w tajemniczych okolicznościach, ale jego praca nie poszła na marne. Przełomem w jego karierze był bowiem niezdarny robot o imieniu Baymax. Miał on pomagać chorym i potrzebującym, a jako że jedynym naprawdę potrzebującym w domu (no wiem dorastanie bywa ciężkie) był Hiro - Baymax postanowił zaopiekować się właśnie nim...






Everything is AWESOME!!!

Hejka, witajcie - tu Zuza, ale możecie mnie nazywać jak chcecie - wszelkie prawa nie zastrzeżone!
Tak, ten blog jest po to abyśmy się lepiej poznali (z góry mówię że jestem dziecinna ale TAK lubię to!) i abym miała z tego bloga frajdę (nie jestem samolubna - raczej szczera!). Powiem nieco jak Kicia Rożek - Tak - tak bardzo się cieszę że mogę dla was pisać! Razem będziemy przeżywać n niesamowite przygody! A ten wpis to tylko początek! Jeszcze zobaczycie co tutaj się będzie działo! (No i jak, nieźle wypadłam? xD)
Ok, ok już chyba starczy (i mam szczerą nadzieję że nie zamęczę was tymi nawiasami [Mówię o nawiasach właśnie w nawiasie o.0]). Zamierzałam tylko powiedzieć: "Otwieram bloga o wszystkim co lubię". To było aż takie trudne? Najwyraźniej tak.
Aha, i jeszcze jedno - posłuchajcie tego:

To jedna z moich ulubionych piosenek z filmów (Tak, Lego Movie! Uwielbiam Legosy!). Polecam obejrzać film, lub chociaż teledysk z tą oto piosenką. Uff! Wyczerpujący post na zakończenie dnia!