sobota, 27 grudnia 2014

FARA U LEKARZA! :)

Dzisiejszego dnia pojechaliśmy po mojego piesiaczka - Farę do Kliniki Małych Zwierząt w Lublinie. Ups! Zapomniałam wam powiedzieć, że dziwna choroba mojej suni, to ropo macicze. Dobrze więc, że zdążyliśmy na czas do kliniki, gdyż chory organ pękł, no i... ogółem nie było to za ciekawe. Operacja się udała, a ja mogę z ulgą potwierdzić, iż Fara ma się dobrze, a gdy zobaczyła nas pierwszego dnia, była skłonna nas stratować ze szczęścia. Hmm... Szkoda, że nie zrobiłam jej wtedy zdjęcia, tak niecodziennie wyglądała! No cóż, postaram się wam to opisać - pies miał na przedniej prawej i tylniej lewej łapie skupisko przeźroczystych rurek (tata wytłumaczył mi, że służy to do podawania różnego rodzaju leków), a na prawym boku jeszcze większe skupisko jeszcze większych rurek, wraz z niewielkim woreczkiem do którego spływała owa wydzielina i to wszystko przymocowane taśmą (najdłuższe zdanie kiedykolwiek <3). Kiedy dzisiaj przyjechaliśmy po pupila (podwieźliśmy przy okazji autostopowicza w lenonkach, i widzieliśmy kamerzystę i reportera spacerujących bez celu po śniegu ;)) zauważyłam, że odpięli jej te wszystkie rurki. Na miejscu było również dużo dużych i małych psów, z czego połowa to szczenięta, było też sporo kotów; czasem kocięta. Byliśmy na krótkim spacerze, a pieskowi założyli kołnierz :). Śmiesznie teraz wygląda. Na razie (czyli przez jakiś tydzień) suczka będzie mieszkała u nas w przedpokoju. Oto zdjęcia pacjenta:


Wiadomość z ostatniej chwili: Fara zasnęła!

wtorek, 23 grudnia 2014

Mocno zdjęciowy post!


Siemka ponownie, moi drodzy! :)
Dzisiaj chciałabym wam pokazać kilka zgrabnych fotek naszej wspaniałej choinki oraz świątecznych pierniczków, jak również plakat mojej nowej serii opowiadań "The Legend Of Batshe"/ "Legenda Nietoperki" (Plakat ów ukaże się także na deviantart'cie na moim koncie "AngelaAndFortuna"). Poza tym wypatrzyłam w internecie który przed chwilką zaczął działać, kilka czadowych prac i chciałabym je wam pokazać! Tak więc... Zaczynajmy!!!

A oto i nasza choinka:
 

Nasze piękne pierniki: 


Ok, a teraz czas na plakat i napis tytułowy mojej serii opowiadań o młodej dziewczynie - złodziejce, która dzięki swojemu nietypowemu przyjacielowi postanawia zostać... superbohaterem! (Taki mały spojler ;))



Dobra, to chyba na tyle z "rzeczy-zrobionych-przeze mnie". Nastał czas na szok... Oto Bat-kucyk xD!

Ok, pewnie tego się nie spodziewaliście, ale zapewniam was - ja miałam takie same miny jak wy kiedy to coś zobaczyłam. Dobra, starczy mocnych wrażeń na dzisiaj, za to przedstawię wam kilka niezłych wilków, jeśli byście chcieli dołączyć do jakiejś watahy:

1.

2.

3.
 4.


I ostatnie sprawa - znalazłam w internecie śliczny obrazek fana filmów Disneya, zastanawia mnie tylko z jakiego pochodzi ostatnia parka. Czy ktoś mógłby mi pomóc? Błagam!



sobota, 13 grudnia 2014

Wspaniały dzień! :D

Widzę moi kochani, że chcielibyście wiedzieć, dlaczego ten oraz wczorajszy dzień uznaję za wspaniały. Owszem, nie mylicie się, zaraz wam to powiem - ale wpierw chciałabym przedstawić wam dwoje, a raczej troje ludzi z mojego opowiadania (patrz: zakładka "Opowiadanie dla fanów Lego Movie"). Powitajcie Anabell Jones, Złego Glinę i pewnego Nieznajomego!


<------- To jest Anebell, ale woli, żeby mówic na nią Bella ;) Lubią się ze Złym Gliną, ale mogłabym powiedzieć, że między nim a nią z czasem wykiełkuje coś jeszcze... ;D

<------- To jest pewien Nieznajomy. Na razie Bella i Glina nic o nim nie wiedzą z wyjątkiem tego iż jest mężczyzną, ściągnął na nich niebezpieczeństwo, oraz, iż jest mocno świrnięty.

















Dam wam jeszcze link do tej strony żebyście mogli sobie sami zrobić takie ludziki: http://sigfigcreator.thelegomovie.com/
Podczas poszukiwań natrafiłam jeszcze na stronę na której możesz samemu wybrać części do swojej minifigurki, ale ja sądzę, że to za duże zamieszanie, bo samo ramię dużo kosztuję, ale jak chcecie, to w następnym poście wam dam ten link.
No cóż, Złego Gliny nie dałam rady zrobić w tym creatorze, po części dlatego, że nie było jego fragmentów ubioru, okularów z przyciemnianymi szybkami i w ogóle ;(
Mam nadzieję, że każdy kto to czyta, oglądał choć raz w życiu "Lego Movie"/ "Lego Przygodę" i wie jak ten gość wygląda. W razie czego zawsze możecie zajrzeć do zakładki "Ulubione postacie z filmów animowanych" czy jakoś tak. Jest tam zamieszczone jego i Dobrego Gliny zdjęcie, więc mam nadzieję , że ta mała niedogodność z creatorem nie sprawi wam kłopotu.
Więc! Teraz przyszedł czas na wyjaśnienia, co do "Wspaniałego Dnia" (dużo cudzysłowiów dziś stawiam, no nie?). Będę wymieniała w punktach bo tak  mi jest łatwiej :). To tak:
1. Wczoraj miałam naprawdę mało zadane, a wśród prac domowych z przyrody trzeba było namalować dowolnie wybranego gada! :D Namalowałam dwa, wiecie jak mi to sprawia przyjemność! :)
2. Wczoraj na lekcji przyrody zawitał do nas... Tuptuś! Już pędzę z tłumaczeniem. Tuptuś jest żółwiem córki naszej nauczycielki od przyrody (mieliśmy lekcję o gadach, więc przyniosła :)). Został znaleziony na łące i prawdopodobnie nie pochodzi z Polski. Jest to bowiem żółw stepowy, a w Polsce mamy tylko żółwie błotne (Blogspot strzeże patriotyzmu - napisałam "Polsce" z małej litery i już mi pojawiła się linia falista...). Ponadto tuptuś ma aż 30 lat! No wiem, żółwie są długowieczne iale nigdy nie zdarzyło mi się spotkać 30 - letniego żłółwia! Miałam dodać jego zdjęcia na bloga, ale w najbliższym czasie tego nie zrobię. Przykro mi, ale nie zależy to ode mnie. Moja przyjaciółka miała przesłać mi swoje zdjęcia e-mailem, ale nie doszły ani wczoraj, ani dziś. W każdym razie obiecuję wam , że jak tylko je dostanę, to dodam, bo jest taki słooooodki :>!!!
3. Wczoraj oglądaliśmy całą rodziną "Strażników Galaktyki". Świetny film, naprawdę polecam. Dużo dobrej muzyki, humoru...
"Ja jestem Grood" xD
.. i akcji. No, akurat tego ostatniego nam trochę zabrakło, mianowicie film przy "żywszych" momentach ostro się zacinał (miało się wrażenie, że ogląda się właśnie komiks, a nie film :P), prawdopodobnie w laptopie mieliśmy słaby procesor graficzny, czy jakiś tam inny bzdet, który nie radził sobie z efektami komputerowymi w filmie. Przynajmniej docinki Rocket'a częściowo wynagradzały nam brak elastyczności ;).
4. Może wam nie mówiłam, ale dzisiaj jedziemy całą rodziną na "Wielką Szóstkę"! Zaskoczeni, nie? Ja właściwie też. Musieliśmy zrezygnować z Festiwalu Muzyki Folkowej, ale tak już w życiu jets - czasem trzeba zrezygnować z czegoś, by móc mieć inne... Poza tym, mama powiedziała, że jak teraz nie pojedziemy, to nie zrobimy już tego nigdy. No i podziałało - dzisiaj wyruszamy do mkina. O raju jak się cieszę! Jak wrócę, to zaraz wam wszystko opowiem. Aha i jeszcze coś - tata obiecał kupić sobie colę, ale tylko po to, żebyśmy mieli figurkę Baymaxa :D! Wy tez tak mieliście w dzieciństwie? Błagaliście rodziców o colę, a właściwie  o załączaną do niej figurkę? Jak tak tak to napiaszcie, bardzo się ucieszę!
5. Jest jeszcze jedna mała sprawa. Otóż (głęboki wdech)... Nie jestem pewna, ale...
No wykrztuś to z siebie!
Ok, ok, za chwilkę...
Teraz, nie widzisz, że wszyscy wstrzymują oddech?! Zaraz się tu poduszą  przez ciebie!
Dobra, daj spokój, już  im mówię!
Czyżbym w najbliższym czasie miała jechać do mojej przyjaciółki? Albo może ona do mnie? Maju, jeśli to czytasz, odpowiedz proszę. Ja, Anabell, Nieznajomy i Glinek bardzo chcielibyśmy wiedzieć czy to o czym teraz rozprawiam jest prawdą... czy też może... wierutnym kłamstwem! xD
Dobra, oto koniec mojego wyczerpującego posta ale chciałabym wam na zakończenie powiedzeć tylko jedno, coś smutnego, ale prawdziwego...
Mój ukochany piesek zachorował. Od wczoraj nic nie je, nie cieszy się, mało biega i w ogóle się porusza, często leży, nie wydaje prawie żadnych odgłosów. Pewnie ją coś boli, znaczy, tak myślę. Niedługo tata ją zawiezie do weterynarza. Martwię się o nią. Może za bardzo się gorączkuję, ale to naprawdę dziwnie wygląda... Ma na imię Fara, jest to golden retriever, tak bardzo różny od innych, bo prawie biały, ma rodowód, ale to bez znaczenia. Skończyła 6, może 7 lat. Trzymajcie za nią kciuki, oby to nie było nic poważnego... :(

niedziela, 7 grudnia 2014

Mikołajkowe prezenty + Usunięcie strony + Zdjęcia Tosi + Igrzyska Śmierci - Kosogłos + Ankiety! (Więcej już się nie dało xD)

Witajcie po długiej przerwie kochani!  
Jak się za wami stęskniłam, tego nie da się...
Łżesz.
Wcale nie! 
Twoje oblicze cię zdradza.
Zuzanna K. i Zły Glina piorunują się nawzajem wzrokiem...
Ok, ok wygrałeś, a teraz daj mi spokój na jakieś 5 minut. Mam im do opowiedzenia kilka ważnych spraw!
Więc, po niespodziewanej drooooobnej kłótni możemy już przejść do pierwszego podpunktu, który głosi...

Prezenty Mikołajkowe
Ah, tak prezenty! Czyli jednak wychodzi na to, że jestem materialistką. Ale przecież każdemu może zdarzyć się nie spać z powodu podarków od Świętego (czy rodziców, jeśli mam być szczera ;)). Ja na przykład jestem wielce zadowolona z moich prezentów. A oto co dostałam:
1. Minifigurkę Lego - Emmeta,
2. Minifigurkę Lego - Głównego bohatera bzdurnego serialu "Where's My Pants?"/ "Gdzie Są Moje Gacie?",
3. Najnowszą książkę Terry'ego Pratchett'a - "Para w ruch",
4. Książkę Cornelli Funke - "Król Złodziei" z cudnymi ilustracjami,
5. Masę słodyczy (W tym kalendarzyk adwentowy z "Monster High", którego koniecznie chciałam wymienić chociażby na kalendarzyk z One Direction, Spidermanem, albo "Potworami i Spółką".

Ta sprawa już nie może czekać:

Usunięcie strony
Dobra, muszę to wam w końcu powiedzieć:
Jedna ze stron zostanie usunięta, a mianowicie - "Moje szalone sny". Wiem, byłoby super, gdyby nadal funkcjonowała, a wy moglibyście sobie bez żadnych konsekwencji ryć psychikę (Moje gadanie :P), ale...
To nie nie było, nie jest i nie będzie nigdy możliwe. A dlaczego? Z prostej przyczyny - Nie wyrabiam się ze snami!!! Tak, to można było przewidzieć. Uczcijmy śmierć mojej mądrości minutą ciszy...
Także ta storna od dzisiaj zostanie usunięta, ale nie martwcie się! Na jej miejsce wskoczą nowe! Nie mam jeszcze na nie zbytniego pomysłu, może to będzie coś w stylu "Moje ulubione przedmioty", "Moi pupile", albo "Ulubione gry"... No nie wiem, najlepiej sami zdecydujcie! Napiszcie w komentarzach co by wam się podobało, na pewno to uwzględnię!

A teraz czas na...

Zdjęcia Tosi
Tak, obiecałam że pojawią i dotrzymam słowa. Śliczna gąska jest już nawet sfotografowana, ale nie mam zbytnio czasu, żeby ją wrzucić na bloga. No cóż, nie wiem kiedy dokładnie, ale jak nie będą dziś na pewno w ciągu następnego tygodnia (08.12 - 14.12). W końcu takiego pięknego drobiu nie można nie pokazać ;D

Wyjechałam wczoraj do kina na świetny film pod tytułem -





Igrzyska Śmierci - Kosogłos
Tak - byłam, zobaczyłam, zapaliłam (Mały konkursik: Kto wie z jakiego filmu animowanego to powiedzonko pochodzi? Podpowiedź - Bajka związany z mitologią)! Jak dla mnie boskie! Wzruszające, pełne napięcia i akcji. Nie wiem na ile wspaniałe były pierwsze dwie części, ale ta podobała mi się wielce! Z całego serca polecam wszystkim!

I ostatnia sprawa, czyli...

Ankiety
Chcecie je, czy nie? Jak tak to na jaki temat? Możecie wybrać jakiś spośród podanych:
- Jak dużo o mnie wiecie?
- Czy podoba ci się "Fanka Absolutna"?
- Jak bardzo jesteś zaangażowany w klocki Lego?
- Czy lubisz mój styl bycia?
W razie czego możemy jeszcze przeprowadzić ankietę na temat ankiety, czyli:
- Czy chcielibyście aby ankiety były w moim blogu?
Przypominam!!!
Jeśli nikt nie odpowie w wyznaczonym terminie, uznam że ankiet nie chcecie!

Ok, to by było na tyle. Jeśli jesteście czegoś ciekawi, zapytajcie się mnie, a jeśli chcecie coś mi przekazać to proszę w:
a) komentarzach
b) w e-mailu na z.koziej.zk@gmail.com
Bye! :)

wtorek, 2 grudnia 2014

Szalony dzień! + Rysowanki z przyjaciółką! ;)

Dzisiaj był naprawdę szalony dzień! Poprzedniego wieczoru do Watahy Feonixów dołączyła nowa wadera, teraaz także zapowiada się nowy członek, poza tym WF pozostawia wiele do życzenia i naprawdę musz ę niektóre rzeczy pozmieniać! No, a tak z innej beczki to:
Dzisiaj mieliśmy w kościele rekolekcje. No, nie będę się tu za bardzo rozpisywać, ale powiem, że nie było zbyt miło... Wiem, nie chodziłam do spowiedzi przez ponad rok, ale to chyba jeszcze nie powód , żeby wyzywać jogoś od grzeszników i osądzać o siedzenie przed telewizorem. Przecież ja naprawdę nie miałam czasu!
No dobra, koniec tego gderania, trzeba wziąść się w garść i nie myśleć o tym co było, tylko o tym jak mam to naprawić...
A teraz przyjemniejsza część dnia - Rysunki! Otóż rysowaliśmy sobie na lekcji historii. My - czyli ja i moja przyjaciółka Weronika. Mówi, że nie umie rysować, ale wg. mnie jest zbyt skromna! Przecież w każdym z nas drzemie ukryty talent! :)
A oto nasze piękne mazaje:


Tego miodowego podjadacza narysowałyśmy na spółę z Werą  :)  
                                --------------------->















A to Weronika narysowała psiaka leżącego na piłce plażowej! Czy nie cudnie? :3
                                                  ---------------------->















Zająca - pilota cieszącego się z pierwszego śniegu narysowałam ja :)           
                                                 ---------------->



















Tego uroczego kwiatuszka narysowała Werka :3
  
                                                                    ------------------->








A ten lis obżerający się Nuttellą jest w całości mój!
                                                        ------------------>












Mam nadzieję, że podobały wam się nasze rysunki, niedługo pewnie trafią pod specjalną zakładkę! Do zobaczyska kochani!