To geniusz w dziedzinie robotyki, w dodatku mądry, błyskotliwy i zabawny... Dodam więcęj- film o nim powstał na bazie komiksów Marvela o tym samym tytule (Jak to zobaczyłam to pomyślałam - To jest to! Po prostu muszę na to pójść!) Już wiecie o kim mowa? Tak! To Hiro Hamada i jego słodki robot Baymax! Są wspaniali! Zawsze wiedzą co i kiedy powiedzieć, te moje mądrale kochane. No nic po prostu marzyć i czekać aż film wejdzie do polskich kin. A wtedy obiecuję wam - na pewno zdam wam z niego relację (Spokojnie fabuły nie będę zdradzała). Ze wstępnego zwiastunu możemy wywnioskować jedynie że brat Hiro Hamady zniknął/ zaginął w tajemniczych okolicznościach, ale jego praca nie poszła na marne. Przełomem w jego karierze był bowiem niezdarny robot o imieniu Baymax. Miał on pomagać chorym i potrzebującym, a jako że jedynym naprawdę potrzebującym w domu (no wiem dorastanie bywa ciężkie) był Hiro - Baymax postanowił zaopiekować się właśnie nim...




Jak tylko zobaczyłam reklamę ,,,Wielkiej Szóstki" na TVN poczęłam błagać rodziców abym mogła na to iść. JA MUSZĘ NA TO IŚĆ ! XDDD
OdpowiedzUsuńNo nie dziwię się ;)
OdpowiedzUsuńOd długiego czasu żadnego filmu nie pragnęłam tak diabelnie zobaczyć!
Po pierwsze - Superbohaterzy (!), a po drugie - bazowanie na komiksach Marvela, których postaci wprost ubóstwiam (do tego stopnia, że przechodząc obok półki z "komiksowymi" butami ze Spidermanem, żałuję, że nie jestem chłopcem...)